Czy kota można wychować?

Słyszałeś kiedyś takie stwierdzenie „Psa można wychować, kota nie!”? Ja wiele razy słyszałam i co ciekawe od ludzi, którzy nigdy nie mieli większej styczności z kotem i nie opiekowali się nim na co dzień.

Po części jest to poprawne stwierdzenie powtarzane przez masę osób – kot ma swoją osobowość, swoją naturę i w normalnej, zdrowej relacji z człowiekiem nie będzie chodził jak w zegarku (Ty pewnie też nie chodzisz jak w zegarku) – co wcale nie świadczy o niewychowaniu bądź złym zachowaniu, tylko o wysokim indywidualizmie.

Z drugiej strony kot to istota, którą można bardzo wielu rzeczy nauczyć w tym m.in. jakie zachowanie aprobujemy a czego nie chcemy, żeby robił. Zazwyczaj w większości przypadków kot chce „współpracować” z człowiekiem.

Wychowanie kota

Krótka historia z mojego życia jak można wychować kota

Adoptowałam swoje koty – kocie rodzeństwo Adasia i Tosię – gdy miały 3 miesiące. W poprzednim domu, w którym żyły ludzie nauczyli je jeść wraz z człowiekiem ludzkie jedzenie. Przez pierwszy miesiąc gdy ze mną zamieszkały miałam problem, żeby spokojnie zjeść. Talerz wirował raz w górę raz w dół, tak mi swoje główki do niego wkładały. Dzięki konsekwencji, temu że nigdy ich ludzkim jedzeniem nie częstowałam, teraz spokojnie mogę zostawić przy nich talerz z mięsem, pierogami, nabiałem, wyjść do innego pokoju i nie martwić się, że coś mi zjedzą. Gdy daję im do powąchania ludzkie jedzenie odwracają głowę i nie chcą tego jeść. Jeżeli dziwi cię moje podejście w tym temacie już wyjaśniam. Powód jest bardzo prosty – sporo ludzkiego jedzenia nie nadaje się dla kotów i może im bardzo zaszkodzić. A dzięki takiemu przyzwyczajeniu ich trybu żywieniowego jestem spokojniejsza, że niczym przypadkowo się nie otrują.

Złe zachowanie kota

Czasem zdarzają się sytuacje, kiedy kot zaczyna się źle zachowywać. W takich momentach powinniśmy od razu stanowczo reagować i nie pozwalać na kontynuowanie takiego zachowania. W przeciwnym razie kot będzie „tracił hamulce” i pozwalał sobie na coraz to większe i nowsze ekscesy.

Przykłady kiedy bezwzględnie należy reagować na zachowanie kota

  • Rzucanie się z zębami i pazurami na nogi człowieka
  • Zrzucanie przedmiotów z mebli np. telefonu ze stołu
  • Bicie i agresja wobec dziecka
  • Gryzienie podczas zabawy
  • Kradzież ludzkiego jedzenia ze stołu

W jaki sposób reagować na złe zachowanie kota?

Absolutnie bez krzyków, bicia, szarpania i innych tego typu zachowań – mogą one zestresować kota, spowodować niechęć do nas, podsycić agresję, wywołać strach i masę innych złych emocji.

Aby dobrze i konkretnie dogadać się z kotem, kot nie może się nas bać ani mieć złych doświadczeń z naszej strony. Jeśli będzie miał nas za swojego wroga nic pozytywnego nie zdziałamy.

Przy wychowywaniu kota i reagowaniu na złe zachowanie najważniejsze jest opanowanie oraz stanowczość. Koty rozumieją część naszych słów oraz znaczenie tonu w jakim je wypowiadamy, dlatego też powtarzanie słów poważnym głosem „Nie!”, „Nie rób tego!”, „Zostaw to!”, „Puść”, są dość skuteczne.

Kolejnym sposobem jest zachowanie odpowiedniej pozycji ciała. Koty komunikują się ze sobą głównie niewerbalnie – pozycja ciała oraz mimika w kocim świecie jest ich formą komunikacji. Jeżeli okażemy powagę podczas upominania kota, stanowczo (ale zarazem delikatnie aby nie zrobić krzywdy) go przesuniemy podczas gdy np. atakuje naszą nogę powtarzając konkretne słowa, w większości przypadków powinno to wystarczyć. Tylko warunkiem oczywiście jest konsekwencja. Jeżeli nie akceptujemy danego zachowania zawsze musimy na nie reagować w taki sam sposób aby kot potrafił zrozumieć nasze intencje.

Kocie problemy

Zdarzyło ci się kiedyś pomyśleć „Mój kot mnie nie lubi” albo „Dlaczego mój kot jest taki złośliwy”?

Cóż, zachowanie kota, które czasem naprawdę bywa uporczywe i problematyczne niekoniecznie musi wynikać ze złośliwości i jakichś złych intencji kota wymierzonych w opiekuna. Czasem bywa głośnym alarmem „MAM OGROMNY PROBLEM, POTRZEBUJĘ POMOCY!”.

Przykłady takiego zachowania

  • Załatwianie się poza kuwetą
  • Niszczenie mebli i ścian
  • Jedzenie folii
  • Gryzienie metek, materiałów, plastikowych przedmiotów
  • Drapanie, panika i niezadowolenie podczas kąpieli
  • Zjadanie kwiatków w doniczkach
  • Płakanie, miauczenie

Sporo „złych” kocich zachowań wynika z zaburzeń behawioralnych. Zaburzenia te powstają z wielu różnych powodów. Świadomość kocich problemów zdrowotnych sprawia, że łatwiej nam kota zrozumieć i mu pomóc.

Jakiekolwiek formy karcenia tj. krzyk, bicie, gniewanie się są niedopuszczalne i w efekcie końcowym tylko pogłębią problem i powodują jeszcze większy stres u kota (a podobnie jak człowiek, kot również odczuwa napięcie, które musi w jakiś sposób rozładować).

Częste błędy wychowawcze popełniane przez opiekunów

Dawanie kotu sprzecznych sygnałów

Dawanie sprzecznych sygnałów to jeden z poważnych i niestety często pojawiających się błędów popełnianych przez ludzi. Pojawia się on zarówno w relacji człowiek – człowiek jak i w relacji kot – człowiek. Na czym to polega?

Jeżeli raz aprobujemy dane zachowanie, śmiejemy się gdy je widzimy a innego dnia za to samo karcimy i gniewamy się – osoba taka lub kot otrzymuje od nas sprzeczne sygnały i ostatecznie nie wie czy wolno jej daną czynność wykonywać czy też nie. W efekcie końcowym powoduje to niepewność, dezorientację, jest bardzo niewychowawcze oraz przyczynia się do zaburzenia i niszczenia relacji.

Nierozumienie kocich potrzeb i brak adekwatnego zachowania

Zrozumienie kocich potrzeb oraz świadomość zagrożeń z jakimi może się kot spotkać, jest podstawą dobrej relacji z kotem oraz jego bezpiecznego bytu. Jeżeli nie wiesz jak „działa” kot, jak możesz oczekiwać od niego odpowiedniego zachowania.

Przykład: Kot zniszczył kanapę swoimi pazurami. Zabroniłeś mu drapać pod groźbą kary. Kupiłeś po jakimś czasie nowy mebel w miejsce starego i znów zniszczony. Zastanawiasz się co jest z tym kotem nie tak? A tak naprawdę z kotem jest wszystko na swoim miejscu. Kot potrzebuje drapać, wspinać się. Sporo osób zapomina, że w jego żyłach płynie krew drapieżnika. Zamiast denerwować się na kota warto stworzyć mu w domu przyjazne warunki tzn. umieścić w różnych atrakcyjnych miejscach w domu kilka drapaków, ulokować kojec, tunel, kupić zabawki, którymi może się sam bawić np. myszki… Ty będziesz szczęśliwy (z nieponiszczonymi meblami) i twój kot będzie szczęśliwy, że ma stworzone odpowiednie warunki i może się bez obaw czymś zająć.

Dokarmianie ludzkim jedzeniem

Tak jak powyżej pisałam, dokarmianie i częstowanie kota ludzkim jedzeniem jest niebezpieczne dla jego zdrowia. Warto zachować w tym konsekwencję. Jeżeli decydujemy się, że kot będzie jadł tylko jedzenie przeznaczone dla kotów, warto się tego trzymać bez żadnych wyjątków. Raz cię coś podkusi – pewnie z miłości i z najlepszymi intencjami – i postanowisz podzielić się ze swoim kotem swoimi pysznościami. I w taki oto sposób pare tygodni nauki kociej abstynencji pójdzie na marne, ponieważ kot zapamięta jakie to było dobre i będzie zawsze oczekiwał od ciebie takiego poczęstunku, a jak mu nie dasz to sam sobie migiem weźmie ze stołu. Pod tym względem kota nie upilnujesz. Ich łowiecki instynkt sprawia, że poruszają się bardzo cicho – wręcz niesłyszalnie, cap i z pełną buzią ucieknie ci z taką prędkością, że nie zdążysz go dogonić.

Brak zabawy z kotem

Zabawa kota z człowiekiem pełni wiele ważnych funkcji: buduje i pielęgnuje wspólne relacje, wpływa na samopoczucie psychiczne kota, pomaga kotu utrzymać prawidłową wagę i kondycję, zaspokaja instynkt łowiecki oraz jest momentem kiedy kot może odreagować nerwy i stres. Jeżeli nie bawisz się ze swoim kotem ten może odczuwać frustrację oraz narastające lenistwo. Warto poświęcić dziennie minimum 20 lub 30 minut na wspólną zabawę – sprawi to przyjemność mruczkowi oraz w pewien sposób go to uszczęśliwi. Jeżeli jest taka możliwość ustal konkretną porę dnia na tą formę aktywności – koty uwielbiają rutynę i niezachwiany harmonogram dnia.

Nieodpowiednia forma zabawy

Zabawa z kotem powinna odbywać się w sposób bezpieczny zarówno dla kota, innych kotów jeżeli biorą w niej udział oraz człowieka. Jeżeli dla kota (szczególnie dotyczy to małych kotów) świetnym sposobem na zabawę jest gryzienie rąk człowieka, czas to zmienić. Kocia mama wychowując swoje dzieci w pierwszych tygodniach życia, pokazuje im granicę progu bólu. Jeżeli kot został wcześnie oddzielony od kociej mamy, to człowiek musi przedstawić mu te granice. Niereagowanie na takie gryzienie doprowadzi do permanentnie poranionych rąk – a chyba nie chcesz przez najbliższe kilkanaście lat chodzić z uszkodzonym naskórkiem. Dodatkowo mały kot gdy za przyzwoleniem człowieka przyzwyczai się do takiego rodzaju zabawy będzie ją również kontynuował w wieku dorosłym, kiedy siła jego szczęki będzie większa a brak wyczucia bólowego będzie w dalszym ciągu obecny.

Proponowany artykuł:

Jak zbudować wyjątkową i nierozerwalną więź z kotem?

Jak koty okazują uczucia?